Bliźnięta

Synchronizacja bliźniąt i stały plan dnia.

Nadchodzi dzień wypisu ze szpitala. Jesteś szczęśliwa, że możesz wreszcie wrócić do domu ze swoimi dziećmi. Cieszysz się, bo szpitalnego łóżka i z pewnością wielu innych rzeczy, sytuacji  miałaś już dość. Nie możesz doczekać się chwili, kiedy położysz swoje nowo narodzone bliźniaki w przygotowanych łóżeczkach. Jednocześnie zdajesz sobie sprawę, że właśnie rozpoczyna się dla Waszej rodziny zupełnie wcześniej nieznany etap.  Nie macie doświadczenia, teorię poznaliście, ale co z praktyką ? W trakcie pobytu w szpitalu w ciężkich chwilach miałaś kogo się zapytać, poradzić, czy pozostawić dzieci na oddziale noworodkowym, jeśli chciałaś odpocząć chwilkę lub przespać choć pół nocy.  Wiesz, że w domu takiej możliwości nie będzie.

Opieka nad bliźniakami to nie jest prosta sprawa. Jeśli od początku będziesz wdrażać w Wasze życie dwie podstawowe zasady, po czasie odczujesz ulgę i stwierdzisz, że bez większych problemów sama dajesz sobie radę ze wszystkim.

SYNCHRONIZACJA BLIŹNIAKÓW

Jeśli jedno dziecko będzie spało, a drugie w tym samym momencie oglądało z wielkim zainteresowaniem otaczający je świat – ZWARIUJESZ.  Nie dłuższą metę nie dasz rady. Dlatego synchronizacja bliźniąt to podstawa. Co to oznacza ? Dzieci śpią i są karmione w jednym czasie. Nie może być dużej rozbieżności czasowej w tych czynnościach.

Musisz się liczyć z tym, że nie uda się od razu w pierwszych dniach od powrotu ze szpitala wszystkiego ułożyć czasowo. Musisz uzbroić się w cierpliwość i przede wszystkim być konsekwentna w swoich działaniach. Brzmi to dość brutalnie, wręcz jak musztra wojskowa, ale krzywda Twoim dzieciom nie będzie się działa. Spokojnie. Po czasie zauważysz, że Twoje działania przynoszą rezultaty i życie z bliźniakami stanie się prostsze.

Przede wszystkim od samego początku musisz obserwować swoje dzieci. Każde z nich będzie miało swoje, indywidualne potrzeby. Ja zapisywałam ile mililitrów mleka wypijali, co jaki czas, w jakich godzinach najczęściej zasypiali. Moi synowie nie należeli do tej grupy dzieci, które w pierwszych miesiącach życia wyłącznie jedzą i śpią.

Przystawiaj dzieci do piersi lub podawaj butelkę jednocześnie. Na początku nie będzie to dla Ciebie prosta sprawa, ale z czasem dojdziesz do wprawy. Ja karmiłam chłopców wyłącznie mlekiem modyfikowanym i z pewnością przyśpieszyło to cały proces synchronizacji . O moich próbach karmienia piersią możesz przeczytać na blogu. I żeby nie było niejasności – nikomu nie narzucam karmienia mm. Opisuję Wam jak to było w moim przypadku.

Usypiaj dzieci w tym samym czasie. W pierwszych tygodniach życia synów wykorzystywałam wózek, aby usprawnić ich jednoczesne zasypianie. Po mniej więcej dwóch miesiącach, kiedy chłopcy spali już zawsze w tym samym czasie zaczęłam usypiać ich w łóżeczkach.

Każde dziecko ma inne wymagania co do czasu trwania drzemki w ciągu dnia. Jeśli jeden z synów budził się wyspany, a drugi ciągle spał, to po ok. 15 minutach po przebudzeniu pierwszego delikatnie rozbudzałam drugiego. Być może wydaje Ci się to dość drastyczną metodą, ale po niedługim czasie nie będziesz musiała tak robić, ponieważ dzieci zaczną zasypiać i budzić się mniej więcej w tym samym czasie. Piszę mniej więcej, bo raczej chyba nikt nie oczekuje od swoich niemowlaków, że co do minuty będą wszystko robić razem.

Ważna sprawa-synchronizacja bliźniaków dotyczy również nocy. W naszym przypadku karmienie nocne i sen były rozstrzelone czasowo, ponieważ po trzech tygodniach dzieci mocno się rozchorowały. Noce były bardzo ciężkie, chłopcy przez katar budzili się co chwila. Po powrocie chłopców do zdrowia zależało nam bardzo na tym, aby noce były wreszcie spokojniejsze. Jeśli jeden z synów budził się na jedzenie to staraliśmy się nie czekać aż obudzi się drugi syn, tylko delikatnie go przebudzić i również dać jemu mleko. Wiedziałam o której godzinie mogę spodziewać się pobudki na jedzenie. Mleko zawsze było już przygotowane w dwóch butelkach, aby nie robić w nocy niepotrzebnego zamieszania.

Powtórzę się – najważniejsza jest obserwacja i zachowanie zdrowego rozsądku.  Jeśli dzieci są chore, lub rozpoczęło się ząbkowanie synchronizacja z pewnością się rozsypie. Musisz wtedy pozwolić dziecku dłużej spać, liczyć się z tym, że będą problemy z karmieniem lub zasypianiem.

Synchronizacja ułatwia, usprawnia codzienne funkcjonowanie. Możesz zaplanować przez to wiele spraw np. wizytę u lekarza. Przez to utrzymanie planu dnia w ryzach nie będzie trudnym zadaniem. Jeśli dzieci będą w tym samym czasie spały, będziesz miała chwilę wytchnienia, lub zajmiesz się w spokoju innymi domowymi obowiązkami.

STAŁY PLAN DNIA

To Twój codzienny plan działania. Musisz mieć ściśle określone pory na karmienie, usypianie dzieci, spacer, wieczorną kąpiel. Synchronizacja bliźniaków nie powiedzie się bez planu dnia, a plan dnia nie będzie miał sensu bez synchronizacji.

W pierwszych 3 tygodniach życia chłopcy dostawiali mleko co 2 godziny. Byli głodomorkami, którzy głośno alarmowali o swoich potrzebach. Z upływem kolejnych tygodni starałam się wydłużać czas przerwy między karmieniami. Po 5 minut każdego dnia, aż udało się stworzyć 3 godzinną przerwę. Wtedy mieliśmy więcej czasu na usypianie, zorganizowanie spaceru. Kąpiel zawsze o tej samej godzinie, a nie wtedy jak nam się uzna. Wieczorną codzienną rutynę rozpoczynaliśmy o godzinie 18. Jeśli byliśmy u znajomych w odwiedzinach, zawsze na 18 wracaliśmy do domu. Ta godzina była świętością. Po kąpieli mleczko. O godzinie 19 kładliśmy chłopców do łóżeczek.

Trzymanie się ustalonych godzin konkretnych czynności pozwoli ustabilizować sytuację w Waszym domu. Będzie mniej stresująco. Planowanie wielu kwestii będzie zdecydowanie łatwiejsze.

Powodzenia !

JM

4 thoughts on “Synchronizacja bliźniąt i stały plan dnia.

  1. Ja nie mam bliźniąt, roznica miedzy corkami to 16 miesięcy. Nie udalo mi sie ich zsynchronizować…w niczym. Siostra ma bliźniaki i jakoś mniej nerwow i stresu było przy nich. Podziwiam, ze dajesz rade. Powodzenia p.s. czy blizniaki tez sa o siebie tak zazdrosne?

    1. Z bliźniakami jest o tyle łatwiej, że są po prostu w tym samym wieku 🙂 Tzn, ich potrzeby na danym etapie rozwoju są podobne, dlatego nie jest tak trudno je zsynchronizować. Sama znam przykłady, kiedy dzieci naszych znajomych dają swoim rodzicom bardziej popalić, niż nam nasze bliźniaki. Ale chwil kryzysu mam wiele. Szczególnie w ostatnim czasie, kiedy obaj chcą skupić naszą uwagę na sobie. Z zazdrością mieliśmy problem, ale ok. 1 roku życia chłopców. Jak jeden siedział na kolanach to drugi też chciał, ale nie chciał usiąść obok brata. Chciał mieć rodzica na wyłączność. Teraz jest zdecydowanie lepiej. W grudniu skończyli 2 lata. Pozdrawiam !!

    1. Jak mam gorszy dzień, jestem zmęczona to też się zastanawiam jak radziły sobie nasze mamy. Mam 4 rodzeństwa. Podziw i wielki szacunek dla każdej mamy, która wychowywała taką gromadkę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *