Kuchnia

Chleb dyniowy. Pieczywo o wyjątkowym kolorze.

Chleb dyniowy. Oj, biedna ta dynia. Taka nadal niedoceniana. Lepiej jej nie tykać, bo nie wiadomo, co to z niej wyjdzie. Idealnie sprawdza się, jako lampion do straszenia, scenografia do jesiennych zdjęć i ewentualnie jako główny składnik zupy krem. I co dalej. Dalej nic. Przecież nic ciekawego, ani smacznego z niej się nie zrobi. Ciasto?… Czytaj dalej Chleb dyniowy. Pieczywo o wyjątkowym kolorze.

Bliźnięta · Mama

Pierwsze 4 miesiące. Wtedy i dziś.

  Pierwsze 4  miesiące. Za nami. Kiedy? Jak? Dlaczego tak szybko? Ja się grzecznie pytam! Nikt mi odpowiedzi nie udzieli, bo pewnie każdy z Was zadaje sobie to samo pytanie patrząc na Wasze dzieci. Czas tak szybko biegnie, a we mnie bunt. Tak, tak. Buntuję się na to, na co wpływu nie mam. Bez sensu,… Czytaj dalej Pierwsze 4 miesiące. Wtedy i dziś.

Kuchnia

Sernik z mleczkiem kokosowym.

Przyznaję, że serniki nie są (a raczej nie były) moim ulubionym rodzajem ciast. Rzadko piekłam je w domu, bo zazwyczaj kończyło się to tak, że każdy wziął sobie po jednym kawałku ciasta, a reszta zostawała. Gdy pierwszy raz zrobiłam to słodkie cudo godzinę po podaniu na stół nie było już ani jednego kawałka. Zostały jedynie… Czytaj dalej Sernik z mleczkiem kokosowym.

Bliźnięta · Mama

O tym jak się czuję i porównaniu z ciążą bliźniaczą.

  Po ostatnim wpisie dostałam od Was wiele wiadomości z gratulacjami i pytaniami o ciążę. O to jak się czuję, jak chłopcy zareagowali na wieść o braciszku. Bardzo WAM dziękuję. Jest mi miło, że przez tak długi czas braku aktywności w pisaniu blog nadal jest przez Was odwiedzany. Niezmiernie mnie to cieszy. Mobilizuję się już… Czytaj dalej O tym jak się czuję i porównaniu z ciążą bliźniaczą.

Mama

Krótka historia z pasztetem w roli głównej.

Od czego by tu zacząć? Tyle czasu. Tyle ważnych rzeczy się wydarzyło. Tyle chciałabym Wam przekazać. W głowie nie pustka, a totalny mętlik. Najprościej. Tak banalnie. Zacznę od początku. Ostatni post. “Nie miałam siły, ani ochoty nawet na kilkuminutowe stukanie w klawiaturę komputera. Zrobiłam sobie pauzę od wszystkiego, co nie jest konieczne oraz ważne tu… Czytaj dalej Krótka historia z pasztetem w roli głównej.

Blog · Mama

Październikowa niemoc.

PAUZA. Cicho wszędzie. Głucho wszędzie. Na blogu nic się nie dzieje. Facebook zamarł. Instagram “milczy”. To w kilku krótkich zdaniach opis mojej sieciowej aktywności w ostatnich tygodniach. Zresztą część z Was, która na blog zagląda oraz obserwuje nas tu i ówdzie  słusznie zauważyła, że coś się ostatnio nie pojawiam. Zrezygnowałam, poddałam się, olałam całe to… Czytaj dalej Październikowa niemoc.

Blog

Rodzina w kinie – wyjątkowa akcja. KONKURS.

Kilka dni temu dostałam na “blogową skrzynkę” wiadomość. Zerknęłam w biegu na adresata, temat i od razu wiedziałam, że to coś ciekawego. Przeczytam dokładnie wieczorem i odpiszę – pomyślałam i tak też zrobiłam. Wiecie za co lubię blogowanie? Za to, że dzięki stukaniu w klawiaturę dowiaduję się nowych rzeczy nie tylko sobie, ale o innych,… Czytaj dalej Rodzina w kinie – wyjątkowa akcja. KONKURS.

Rozmaitości

Odblaski ratują życie. Rodzicu-zadbaj o bezpieczeństwo swoich dzieci.

To był październik. Po godzinie 19:00 wybrałam się samochodem na zakupy. Było zimno, padał deszcz, była mgła. Pogoda przypominała już bardziej aurę listopadową. To był pierwszy tak nieprzyjemny wieczór tamtej jesieni. Pamiętam, że pomyślałam sobie wtedy, że to już chyba najwyższy czas, aby wygrzebać z głębokich, kuchennych otchłani mój najukochańszy termofor. Pamiętam ten dzień do… Czytaj dalej Odblaski ratują życie. Rodzicu-zadbaj o bezpieczeństwo swoich dzieci.

Miejsca

Kolejkowo. Fascynujący świat w miniaturze.

Kolejkowo. Realny świat pomniejszony 25-krotnie. Ciekawie jest spojrzeć na świat z innej perspektywy. Stać się choć na chwilę gigantem i ogarnąć wzrokiem całe miasto. Spojrzeć na wszystko i wszystkich z góry. Dosłownie. A przy tym fajnie, rodzinnie spędzić czas. Podziwiając, zachwycając się i dobrze się bawiąc. Można? Można. W Gliwicach przy Centrum Handlowym Europa Centrala… Czytaj dalej Kolejkowo. Fascynujący świat w miniaturze.

Bliźnięta · Mama

Bliźniaki-przedszkolaki. To już tuż, tuż.

  To dopiero w przyszłym roku. Jeszcze dużo czasu. Nadszedł 2018. To już w tym roku. Gdzie tam jeszcze do września. Spoko, luz. Składanie podań, lista przyjętych. Dni adaptacyjne. Serio? Sierpień. To już tuż, tuż. Nie wierzę. Że to już. Nie tak dawno chłopcy uczyli się chodzić, na auto mówili bum-bum, a już za kilkanaście… Czytaj dalej Bliźniaki-przedszkolaki. To już tuż, tuż.