Bliźnięta · Mama

Pierwsze 4 miesiące. Wtedy i dziś.

  Pierwsze 4  miesiące. Za nami. Kiedy? Jak? Dlaczego tak szybko? Ja się grzecznie pytam! Nikt mi odpowiedzi nie udzieli, bo pewnie każdy z Was zadaje sobie to samo pytanie patrząc na Wasze dzieci. Czas tak szybko biegnie, a we mnie bunt. Tak, tak. Buntuję się na to, na co wpływu nie mam. Bez sensu,… Czytaj dalej Pierwsze 4 miesiące. Wtedy i dziś.

Bliźnięta · Mama

O tym jak się czuję i porównaniu z ciążą bliźniaczą.

  Po ostatnim wpisie dostałam od Was wiele wiadomości z gratulacjami i pytaniami o ciążę. O to jak się czuję, jak chłopcy zareagowali na wieść o braciszku. Bardzo WAM dziękuję. Jest mi miło, że przez tak długi czas braku aktywności w pisaniu blog nadal jest przez Was odwiedzany. Niezmiernie mnie to cieszy. Mobilizuję się już… Czytaj dalej O tym jak się czuję i porównaniu z ciążą bliźniaczą.

Mama

Krótka historia z pasztetem w roli głównej.

Od czego by tu zacząć? Tyle czasu. Tyle ważnych rzeczy się wydarzyło. Tyle chciałabym Wam przekazać. W głowie nie pustka, a totalny mętlik. Najprościej. Tak banalnie. Zacznę od początku. Ostatni post. “Nie miałam siły, ani ochoty nawet na kilkuminutowe stukanie w klawiaturę komputera. Zrobiłam sobie pauzę od wszystkiego, co nie jest konieczne oraz ważne tu… Czytaj dalej Krótka historia z pasztetem w roli głównej.

Blog · Mama

Październikowa niemoc.

PAUZA. Cicho wszędzie. Głucho wszędzie. Na blogu nic się nie dzieje. Facebook zamarł. Instagram “milczy”. To w kilku krótkich zdaniach opis mojej sieciowej aktywności w ostatnich tygodniach. Zresztą część z Was, która na blog zagląda oraz obserwuje nas tu i ówdzie  słusznie zauważyła, że coś się ostatnio nie pojawiam. Zrezygnowałam, poddałam się, olałam całe to… Czytaj dalej Październikowa niemoc.

Bliźnięta · Mama

Bliźniaki-przedszkolaki. To już tuż, tuż.

  To dopiero w przyszłym roku. Jeszcze dużo czasu. Nadszedł 2018. To już w tym roku. Gdzie tam jeszcze do września. Spoko, luz. Składanie podań, lista przyjętych. Dni adaptacyjne. Serio? Sierpień. To już tuż, tuż. Nie wierzę. Że to już. Nie tak dawno chłopcy uczyli się chodzić, na auto mówili bum-bum, a już za kilkanaście… Czytaj dalej Bliźniaki-przedszkolaki. To już tuż, tuż.

Mama

Miłość do dzieci przyszła z czasem.

Dwie kreski na teście, dwa bijące serduszka na USG – szczęście nie do opisania. Czekałam na każdą wizytę u ginekologa z niecierpliwością, aby sprawdzić co słychać u naszych Kruszynek. W te dni, kiedy jechałam do lekarza czułam podekscytowanie i niepokój. Motylki w brzuchu, szykowanie się do wyjścia przez pół dnia. Wiem, że jeszcze dużo czasu,… Czytaj dalej Miłość do dzieci przyszła z czasem.

Mama

Zmiany bywają trudne.

Nie jest łatwo przyzwyczaić się do zmian. Jeśli nawet część z najważniejszych decyzji o zmianach podejmujemy świadomie my sami, to dopiero po czasie uświadamiamy sobie co się jeszcze pod tym kryje. Człowiek nie jest w stanie przygotować się na każdą ewentualność. Trudno jest przyjąć do wiadomości, że nie będzie już tak jak wcześniej. Przecież było… Czytaj dalej Zmiany bywają trudne.

Mama

Mam dość swoich dzieci.

Wiele tych szczególnie ważnych momentów zapamiętam na długie lata, a jeśli będzie mi dane to na całe życie. Chwil, na które czekałam. Pierwszy krzyk dzieci, pierwsze uśmiechy, pierwsza łyżeczka marchewki, która wylądowała od razu jak bumerang na mojej twarzy, pierwsze samodzielne kroczki, pierwsze “kocham Cię mamusiu”. Tych wyjątkowych chwil jest cała masa. Każda mama, gdyby… Czytaj dalej Mam dość swoich dzieci.

Mama

Komu to wszystko jest potrzebne ?

Jednym z najchętniej czytanych wpisów na moim blogu jest wpis o wyprawce dla bliźniaków. Przyszłe mamy często nie wiedzą jak “ugryźć ten temat”. Od czego zacząć, kiedy rozpocząć kompletowanie wyprawki, co powinno znaleźć się na liście zakupów. I najczęściej zadawane pytanie, czy wszystko na serio musi być przygotowane podwójnie ? Cieszy mnie bardzo, że na… Czytaj dalej Komu to wszystko jest potrzebne ?